środa, 11 lutego 2015

Nienawidzę budzika

Oczywiście jak zawsze położyłam się późno , pewnie parę minut po północy.
 Przytuliłam się do niego i... upajając się jego zapachem zamknęłam oczy i usnęłam niemal natychmiast .
 I jakby ktoś przewinął czas .
BIP BIP BIP BIP 6 rano. Najbardziej denerwujący dźwięk jaki znam.Tak bym chciała chociaż jeszcze pięć minut poleżeć ): marzenie. Niestety  trzeba się podnieść i odkleić od niego...Jak On słodko śpi.
Wciągnęłam spodnie , zarzuciłam sweter i zdążyłam tylko wrzucić do torby wodę ,jabłko i kefir ,
buty na nogi i już mnie nie ma. Jakby życiorysu wycięty dzień - praca.

Miałam zamiar dziś pisać  o moich przemyśleniach odnośnie mojego związku u czuć itd.ostatnio trochę doła zaczęłam łapać i wszystko widziałam w czarnych kolorach. Ale po wczorajszym miłym wieczorze nie mam ochoty...Na pewno do tego jeszcze wrócę.
 Na całe zło świata najlepszym lekarstwem dla mnie są Jego ramiona .
I od razu lepiej... Szkoda tylko że dzisiejszy dzień muszę spędzić w pracy :(  Już tęsknie

4 komentarze:

  1. Ja również nienawidzę mojego budzika, psuje mi najpiękniejsze sny. ;c
    Dobrze, że masz przynajmniej kogoś, do kogo możesz się przytulić, za kim możesz zatęsknić. Chciałabym czasami czuć coś takiego...
    Pozdrawiam serdecznie,
    Grindylow :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej! Miło by było gdybyś wpadła do mnie! Dopiero zaczynam i przydałaby się twoja opinia!
    Pojawił się w moim życiu tak nagle.
    Bez wcześniejszego uprzedzenia wtargnął do niego i narobił bałaganu.
    Sprawił, że nie mogłam być już bezpieczna.
    Chciał mnie rozszyfrować.
    Znać każdą moją słabość.
    Poznać każdy zakamarek mojego serca,
    Lecz to jedyne co nie mógł mi odebrać.
    Moje tajemnice…
    Robił rzeczy, których nie mogłam pojąć.
    Był potworem…
    Potworem bez którego nie mogłam żyć.
    Moim prywatnym koszmarem…
    Blog - http://www.hard-harry-styles-fanfiction.blogspot.com/
    Link do zwiastunu - https://www.youtube.com/watch?v=AYdqAAKkfCQ

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem podobnego zdania - przy facecie jest zupełnie inaczej. Lepiej. O wiele lepiej. To uczucie jest nie do opisania.
    (PS. obserwuję) :)

    OdpowiedzUsuń